środa, 17 lipca 2013

Prosta Historia - recenzja

Wolny dzień, ładna pogoda, spacer nad Wisłę i spotkanie z koleżanką. Uwielbiam takie leniwe dni, gdy nigdzie nie muszę się spieszyć, a największym problemem staje się wybór knajpki, w której można by coś zjeść. Na obiad wybrałyśmy się na Francuską, na której znajduje się wiele ciekawych i modnych miejsc. Niespiesznie, spacerkiem trafiłyśmy do Prostej Historii. Bistro słynie z kuchni amerykańskiej i śródziemnomorskiej z sezonowym menu i produktami od lokalnych dostawców. Znajdziemy tu zarówno zupy, burgery, sałatki, dania mięsne, jak i desery, lemoniady i wina. Jest także menu dla dzieci i dla wegetarian. Każdy znajdzie coś dla siebie. Barierą mogą okazać się ceny, które nie należą do najniższych.

Wnętrze knajpki urządzone jest bardzo prosto. Małe kwadratowe stoliki, metalowe krzesła i lampy, które przypominają stare miednice. Zamiast wazonów na stołach stoją małe słoiki z jednym kwiatkiem, a menu wypisane jest kredą na tablicach. Wszystko to sprawia, że miejsce jest klimatyczne i przyjemnie w nim posiedzieć. W ładną pogodę można zasiąść także w restauracyjnym ogródku. 

My zdecydowałyśmy się na stolik w środku, ponieważ w ogródku wszystkie zacienione miejsca były już zajęte, a nam było gorąco. Zamówiłyśmy zestaw lunchowy (codziennie jest inny), w którego skład akurat wchodziła zupa krem z kukurydzy, tortilla z kurczakiem i woda (25 zł). Porcja zupy nie była zbyt duża, ale pachniała zniewalająco i miała śliczny słoneczny kolor. 


Drugie danie także nas nie rozczarowało. Tortilla była bardzo smaczna i została podana w towarzystwie sałaty i tzatzików. Dodatkowo do obiadu zamówiłyśmy Prosseco  (13zł), po postu fantastyczne w taką ciepłą pogodę.

Na pewno wrócę do Prostej Historii, bo miejsce jest bardzo klimatyczne i ma ciekawe menu, które trafia w mój gust. 

Bistro Prosta Historia, ul. Francuska 24, Warszawa.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Zaglądają do mnie

kuchenny pomocnik

Translate