sobota, 3 sierpnia 2013

"Ketchup Gourmand" czyli warsztaty z Pudliszkami

W zeszłym tygodniu miałam przyjemność uczestniczyć w warsztatach zorganizowanych przez markę Pudliszki, które odbyły się w CookUp Studio na warszawskim Mokotowie. Tematem spotkania był Ketchup Gourmand i jego nieco bardziej kreatywne zastosowanie, niż zaostrzanie smaku zapiekanek czy frytek. Muszę przyznać, że zbyt kreatywna do tej pory nie byłam, zdarzyło może mi się zrobić jakąś ketchupową marynatę i na tym koniec.

Co ciekawe, Polacy bardzo lubią ketchup i Polska jest w pierwszej piątce krajów na świecie, jeżeli chodzi o jego spożycie. Aż 95% z nas ma go w swojej lodówce, a do naszego kraju po raz pierwszy trafił w 1927 roku i sprowadziły go właśnie Pudliszki. Ale dość tej teorii, przechodzimy do warsztatów.

To niesamowite jak przy kulinarnych zmaganiach i rozmowach z innymi blogerami szybko płynie czas. Zabawa była przednia i trzy godziny zleciały nie wiadomo kiedy w bardzo przyjemnej atmosferze. W tym czasie przygotowaliśmy kilka naprawdę ciekawych potraw: żeberka w sosie BBQ, cannelloni z mozzarellą, dorsza w ketchupowej tempurze, sorbet z ketchupem i wanilią oraz skrzydełka w pikantnym sosie. Nad warsztatami i naszym gotowaniem pieczę sprawował szef kuchni Paweł Kibart. 
Gotowaliśmy podzieleni na zespoły. Mi w udziale przypadła praca nad skrzydełkami. Zajęcie to było żmudne i wymagało użycia sporej siły, nawet nie przypuszczałam, że przygotowanie tego dania będzie tak wyczerpujące fizycznie, ale było warto.

Poniżej nasze stanowiska pracy, jeszcze panuje na nich należyty porządek, ale sytuacja szybko uległa zmianie, gdy tylko przystąpiliśmy do gotowania.

Praca wre.


Przyrządzone przez nas smakowitości:

Dorsz w ketchupowej tempurze. To danie smakowało mi zdecydowanie najbardziej, zjadłam chyba 4 czy 5 kawałków. Na pewno w najbliższym czasie powtórzę je w domu i podam Wam przepis.


Cannelloni ketchupowe z mozzarellą i bazyliowym dressingiem. To zdecydowanie mój smak, aczkolwiek bardzo żałowałam, że mozzarella w środku nie była rozpuszczona, w takiej wersji pasowałaby mi dużo bardziej.



Pikantne skrzydełka z kurczaka, te nad którymi tak dzielnie pracowaliśmy. 
























Żeberka w sosie BBQ na bazie ketchupu, miały niezwykle delikatne mięso.
























Sorbet z ketchupu z wanilią. To była jedyna potrawa kompletnie nie w moim guście i zjadłam tylko łyżeczkę na spróbę. W czym jak w czym, ale w deserach ketchup mi już nie smakuje.

























Buteleczki, które stały się obiektem mojego pożądania.


 I na koniec ja z Asią z Królestwa Garów.


Bardzo dziękuję marce Pudliszki i Grażynie za zaproszenie na warsztaty i stworzenie na nich fantastycznej atmosfery. 
Część zdjęć użytych w poście pochodzi od Organizatora, a część jest zrobionych przeze mnie.

Ps. Jeżeli jakieś danie zwróciło Waszą uwagę i chcielibyście przepis, dajcie znać.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Zaglądają do mnie

kuchenny pomocnik

Translate