piątek, 8 stycznia 2016

Czekoladowe warsztaty z Wedlem

Nareszcie znalazłam chwilę, żeby nadrobić zaległości i zrobić wpis z grudniowego spotkania z maestro czekolady Wedla Januszem Profusem i jego żoną Asią. Już trzeci rok z rzędu miałam przyjemność uczestniczyć w ich świątecznym spotkaniu. Za każdym razem temat warsztatów jest niespodzianką i wiąże się ze świetną zabawą. Dekorowaliśmy już czekoladowe bombki, malowaliśmy torciki i sami robiliśmy czekoladowe Mikołaje. Jednak tym razem warsztaty przeszły moje najśmielsze oczekiwania. 

Nasze czekoladowe spotkanie trwało ponad trzy godziny, podczas których własnoręcznie robiliśmy czekoladowy domek, który waży jedyne 5 kg. Pięć kilogramów czekolady, sezamków, ptasiego mleczka i pralinek! Wyobrażacie sobie większą rozpustę? Ja od razu widzę oczami wyobraźni Jasia i Małgosię, którzy pałaszują taką chatkę Baby Jagi, ukrytą gdzieś głęboko w lesie.


Paczka z domkiem była tak duża, że do domu musiałam wrócić taksówką. Teraz ten smakowity domek stoi w salonie na komodzie i sprawia, że w całym pokoju obłędnie pachnie czekoladą. Jest już po Świętach i coraz częściej słyszę od moich gości, że wypadałoby już go zjeść, ale jakoś strasznie szkoda mi się go pozbyć. Cóż zrobić, na razie jeszcze pocieszę się jego widokiem.

Zapraszam także do obejrzenia filmiku z naszego czekoladowego spotkania.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Zaglądają do mnie

kuchenny pomocnik

Translate